Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Travelmarketing.pl | 12 grudnia 2018

Scroll to top

Top

0 Komentarzy

Agencja CzART kusi branżę raportem o destynacjach

Agencja CzART kusi branżę raportem o destynacjach
Piotr Kasperczak

O tym, że wiele firm ze środowiska internetowego z uwagą przygląda się branży turystycznej, przekonuję co kwartał podczas każdego TravelCampu. Z tym większą uwagą odnotowałem fakt uruchomienia w Agencji Reklamowej CzART wyspecjalizowanego departamentu o dumnie brzmiącej nazwie Tourism destination marketing.

Na szczęście nie skończyło się na samej nazwie. Koledzy z firmy CzART w istocie mają w swoim port folio wiele ciekawych projektów turystycznych. Niektóre z nich doceniła branża interaktywna. Agencja zdobyła m.in. prestiżową nagrodę przemysłu medialnego i reklamowego Impactor za kampanię „Jasna Chopok i Tatrzańska Łomnica. Tak blisko, tak alpejsko!”, zrealizowaną dla Tatry Mountain Resorts a.s.

Departament zatem ma się dobrze, a o tym, że funkcjonuje całkiem prężnie może świadczyć fakt, że od czasu do czasu firma publikuje interesujące zestawienia, analizy czy infografiki dotyczące rynku turystycznego.  Jeden z takich raportów, zatytułowany Destynacje turystyczne w sieci, przygotowany we współpracy z firmą Brand24, ukazał się właśnie w mediach.

Raport ów można znaleźć na stronie agencji lub poniżej:

destynacje turystyczne

Szukałem jakiegoś szczegółowego omówienia tej publikacji. Niestety, większość mediów, zarówno tych internetowych, jak i turystycznych, ograniczyła się do przedruku informacji prasowej. Nie byłbym sobą, gdybym po lekturze raportu nie zapytał Jakuba Deryng-Dymitrowicza, wiceprezesa Agencji Reklamowej CzART, eksperta tourism destination marketing (na zdjęciu), o krótki komentarz do tej publikacji. Zachęcam do lektury naszej krótkiej rozmowy.

Piotr Kasperczak, TravelMarketing: Z Państwa raportu wynika, że faceci częściej niż kobiety plotkują w mediach społecznościowych na temat swoich planów urlopowych, względnie częściej chwalą się tym, gdzie przebywali na wakacjach. Nie dziwi to Pana?

Jakub Deryng-Dymitrowicz, Agencja CzART: – Muszę przyznać, że jest to zaskakujące. Nie bez powodu wiele reklam produktów i usług typowo przeznaczonych dla mężczyzn, jest kierowanych do kobiet. To one, bowiem najczęściej dokonują decyzji zakupowych w gospodarstwie domowym. Według ostatnich statystyk z rynku amerykańskiego aż 92% kobiet decyduje o wydatkach wakacyjnych i co ciekawe aż 65% kobiet decyduje o zakupie nowego samochodu. Tymczasem widać, że ostatecznie to właśnie mężczyźni, biorąc pod uwagę polski Internet są bardziej skłonni do interakcji na temat swoich wakacji, dzięki czemu stają się efektywniejszymi ambasadorami danych destynacji turystycznych.

Bardzo duża liczba wątków na temat Grecji chyba nie jest dla branży zaskoczeniem. Zastanawia mnie jednak coś innego, skoro tak często dyskutuje się o Słowacji, dlaczego Czechy znalazły się poza topową dziesiątką? Rozumiem, że wiele inwestuje się w infrastrukturę turystyczną na Słowacji, że spora w tym zasługa Janka Bosnovica z Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej, który od lat dba o wizerunek i promocję tego kraju w Polsce. Mimo wszystko spodziewałbym się większego buzzu wokół Czech. Jak Pan myśli, z czego wynika ta dysproporcja?

– Słowacja od kilku lat intensywnie inwestuje w swoją bazę turystyczną. W tym roku chociażby w największym parku rozrywki Tatralandia powstała wyjątkowa atrakcja, jaką jest Superfly, czyli symulator swobodnego lotu. Sama infrastruktura jednak nie wystarczy. Ważna jest też odpowiednia strategia komunikacji i promocja w modelu konwergencji POE. Nasi południowi sąsiedzi doskonale to rozumieją i stąd taki pozytywny odbiór wśród Polaków. Czesi, którzy również mają wiele interesujących miejsc i ośrodków turystycznych nie są w Polsce tak widoczni, być może również z powodu centralnego planowania budżetów reklamowych bezpośrednio z poziomu Pragi, bez odniesienia do polskich realiów rynkowych.

Wracając jeszcze na chwilę do Słowacji – z raportu wynika, że wokół tej destynacji sporo dzieje się przede wszystkim na Facebooku oraz na mikroblogach. Czy to oznacza, że mikroblogi mają się w naszym kraju całkiem znośnie? W kontekście ostatnich informacji o zamknięciu blipa to może być ciekawostka. A może branża turystyczna jest pod tym względem wyjątkowa i lubi mikroblogi?

– Upadek Blipa nie wynika z jego słabości, ale z rosnącej popularności jego zagranicznego konkurenta, czyli Twittera. Z miesiąca na miesiąc wzrasta liczba jego użytkowników, którzy tworzą zupełnie inną społeczność niż ta, którą znamy z Facebooka. Nie jest zatem tak, że w Polsce mikroblogi się nie przyjęły, wręcz przeciwnie. W najbliższym czasie Twitter powinien wzmacniać swoją pozycję. Jest tam wielu dziennikarzy, którzy zajmują się również turystyką, a więc dla turystycznych ośrodków jest to dobry kanał komunikacji z mediami. Nieco inaczej wygląda kwestia Facebooka. Ten kanał skierowany jest głównie do klientów takich destynacji.

Jeśli wspomnieliśmy o mikroblogach, nie sposób pominąć samych blogów. Jak Pan ocenia jako ekspert rozwój blogosfery podróżniczej w Polsce?

– Obok tej traktującej o mediach, polityce i reklamie oraz związanej z szeroko pojętą stylistyką i modą to najmocniej rozwinięta gałąź polskiej blogosfery. Tworzą ją pasjonaci, którzy skupiają się na określonych sferach turystyki. Możemy znaleźć blogi o tym jak najtaniej zwiedzić świat, czy też opisujące jedynie wybrane miejsca. Jest w czym wybierać. Charakter publikacji sprawia, że jest to naprawdę rzetelne i wiarygodne źródło wiedzy, które również można wykorzystać w komunikacji marketingowej. Tym bardziej, iż planując aktywności w tym medium, otrzymujemy kontakt ze ściśle określoną grupą celu.

Zwróciłem też uwagę na nasycenie emocjonalne pojawiających się komunikatów. Z raportu wynika,że zdecydowana większość komentarzy (87,12%) ma wydźwięk pozytywny. To dobra wiadomość, zwłaszcza dla biur podróży lub hotelarzy, którzy obawiają się większej aktywności w mediach społecznościowych, właśnie z uwagi na potencjalne negatywne opinie i komentarze. Jaka jest na to rada?

– Jednego sposobu na to nie ma. Użytkownicy mediów społecznościowych to normalnie myślący ludzie. Liczy się szczerość w komunikacji i umiejętność reagowania na sytuacje kryzysowe, a te niestety mogą się pojawić. Nie można zamiatać pod dywan nawet najdrobniejszej uwagi ze strony turystów. Dialog to podstawa. Raport pokazuje, że lubimy dzielić się pozytywnymi wrażeniami i takich opinii jest zdecydowana większość. To bardzo dobre zjawisko i najlepszy kanał rekomendacji, zwłaszcza w czasach pogłębiającego się kryzysu branży turystycznej związanego z upadłościami biur podróży.

Jak tłumaczyć zatem fenomen Bułgarii w Państwa raporcie? Czy wobec tej destynacji mamy mniejsze oczekiwania i przyjeżdżając tam jesteśmy po prostu mile zaskoczeni zmianą, jaka się dokonała w ostatnich latach? Czy przyczyna jest zupełnie inna?

– Dla większości polskich turystów liczy się przede wszystkim cena i gwarancja pogody. Jeśli zatem wybierają Bułgarię, a jednocześnie otrzymują wysoką jakość usług, hotel z miłą i profesjonalną obsługą, basenem oraz smacznym jedzeniem, to te opinie nie powinny dziwić. Temu kierunkowi pomagają również względy sentymentalne, o których piszemy w raporcie.

Jakiego nowego raportu branża turystyczna może się spodziewać w najbliższym czasie? Może warto przyjrzeć się temu, jak Polska jako marka odbierana jest rok po Euro w mediach społecznościowych?

– Departament Tourism Destination Marketing Agencji Reklamowej CzART pracuje już nad kolejnymi raportami. Otrzymaliśmy wiele pozytywnych komentarzy z branży, co świadczy o zapotrzebowaniu na takie opracowania. Social Media to kopalnia wiedzy, z której warto czerpać. Jeszcze w tym okresie wakacyjnym proszę spodziewać się kolejnych publikacji, na tym etapie nie chciałbym zdradzać szczegółów.

Piotr Kasperczak - specjalista z zakresu marketingu internetowego w turystyce. Ojciec-założyciel TravelCampu (pierwszego w Polsce barcampu dla branży turystycznej i sektora horeca), twórca serwisu HotelNews.pl, pomysłodawca bloga TravelMarketing.pl. Od wielu lat związany z branżą turystyczną, szkoli hotelarzy i doradza wielu markom turystycznym w zakresie skutecznej promocji w internecie.

Dodaj komentarz