Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Travelmarketing.pl | 22 stycznia 2022

Scroll to top

Top

0 Komentarzy

Czy warto tworzyć wspólny katalog hoteli?

Czy warto tworzyć wspólny katalog hoteli?
Adam Nankiewicz

Branża hotelarska specjalizuje się i rozwija. Obecnie to już nie tylko „kotlet i łóżko”, obudowanie podstawowej oferty atrakcjami pobudza zainteresowanie, dzięki czemu wzrasta popyt, co w konsekwencji przynosi efekty większej liczbie turystów i uśmiech na twarzy managera – ale jak zmaksymalizować efekt?

Nawet jeżeli mamy najlepszy hotel w regionie, nie sposób, byśmy mieli wszystkie atrakcje u siebie i za wszelką cenę blokowali gościom dostęp do usług towarzyszących, które są w najbliższym sąsiedztwie – tym bardziej, że może być to źle odebrane.

Naszą sprzedaż i promocję musimy prowadzić wielotorowo i być świadomym zagrożeń, jakie powoduje zamknięcie się w swoich 4 hotelowych ścianach. Nieraz hotelarze robią to z pełną premedytacją, oczekując efektów i są przypadki, kiedy oferta jest tak dobrze zbudowana i opracowana, że hotelarz nie potrzebuje usług towarzyszących. Pytanie: jak długo?

Świadomość tego, co wokół nas

Wyszukanie i poznanie atrakcji w regionie, które mogą być sprzedawane jako nasza oferta lub prostu wskazanie turystom możliwości spędzania czasu, to podstawa, która każda recepcja powinna proponować bez zastanawiania. Turyści mają smartfony, tablety, laptopy – jeżeli my im nie pomożemy, to pomogą sobie sami, a dodatkowo stracimy ich pozytywną opinię o kompetencji recepcji.

Doskonałym przykładem tego, jak można wspólnie promować region jest akcja „Szlakiem Zamków Gotyckich”, wspólnie wydana mapa, przewodnik i doskonałe opisy dają możliwość poznania regionu Warmii i Mazur oraz Pomorza. Trasę turystyczną przygotowało i opisało Stowarzyszenie Gmin „Polskie Zamki Gotyckie”, wyd. „Szlakiem Zamków Gotyckich”.

Czy wspólny katalog pomaga?

Opracowanie „handbooka” naszego regionu, stworzy wachlarz możliwości, który gość wykorzysta na pewno nie przeciwko nam. Co w tym złego by klient spędził u nas noc, zjadł śniadanie, a w ciągu dnia wyruszył na podbój regionu, by zmęczonym wrócić do spokojnego hotelowego pokoju?

Wyjazd na targi, przebicie się przez szum medialny i reklam, mocno ogranicza dostęp klienta do naszego hotelu (lub wymaga znacznych nakładów finansowych), ale jeżeli stworzymy wspólny katalog, którego koszty promocji, kolportażu, wydruku rozkładają się na kilka podmiotów, to możemy dotrzeć do różnych grup docelowych z szeroką ofertą każdego z obiektów. Dodatkowym plusem jest pozytywny odbiór wśród turystów, pokazuje, że firmy lokalne potrafią współpracować, a nie konkurować… cooperation is better than competition.

Droga do porozumienia

Pojawia się jednak pytanie, jak „się dogadać?”. Każdy widzi dla swojego obiektu zagrożenie, chciałby być na 1. stronie, uważa się, że zawsze ktoś traci, a ktoś zyskuje. Jednak dzisiejsze możliwości graficzne, promocyjne, kolportażowe praktycznie niwelują ten problem pozostaje jedynie wola współpracy i nie dostrzegania konkurencji i zagrożenia na każdym kroku.

Często lokalne samorządy podejmują się tworzenia zbiorczego katalogu „ponad podziałami”, ale niestety w tych przypadkach podmioty mają mały wpływ na jego kształt oraz zawartość. Nieraz pozostawia wiele do życzenia merytoryka i layout, a i pierwszy kontakt turysty z katalogiem często następuje dopiero w momencie odwiedzin lokalnej informacji turystycznej. A nam zależy, by turysta przyjechał już z katalogiem w ręku.

Może zatem połączyć siły i pokazać, że siła jakości tkwi w mocnej lokalnej grupie, która przyciąga turystów nie tylko atrakcjami, ale i pozytywnym wizerunkiem?

Cieszy to, że powstają lokalne struktury jak choćby KTM (Klaster Turystyczny Mazury) lub LOT „Mazury” w Giżycku podmioty te mogą ubiegać się o dofinansowania i lobbować w samorządzie zmiany, tworzą siłę lokalnych przedsiębiorców (nie koniecznie tylko w ramach branży turystycznej).

Adam Nankiewicz - jest absolwentem filologii rosyjskiej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Ukończył także Studium Menedżerów Turystyki w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej. Prowadzi firmę zajmującą się marketingiem turystycznym nankiewicz.info (www.nankiewicz.info).

Dodaj komentarz