Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Travelmarketing.pl | 27 marca 2017

Scroll to top

Top

0 Komentarzy

Jak wybrać odpowiednią domenę internetową?

Jak wybrać odpowiednią domenę internetową?

Od wielu lat przyglądam się rynkowi domen turystycznych w Polsce i muszę przyznać, że pomysłów w naszej branży nie brakuje. Nagromadzenie wszelkiego typu złożeń ze słowem travel i hotel, cały wachlarz przedrostków, przedziwnych  formantów, neosemantyzmów i neologizmów jest tak duże, że zasługuje na poważne opracowanie językoznawców i specjalistów od leksyki.

Abstrahuję tu od rozważań, czy i na ile nazwa domeny ma wpływ choćby na pozycję w wynikach wyszukiwania. Skupię się raczej na słowotwórczym aspekcie nazwy, względnie jego  warstwie brzmieniowej. No bo przecież niektóre nazwy od razu wpadają nam do ucha, są „przyjemne” w odbiorze, czasem po prostu ładne. Inne wymagają powtórzenia, zapisania lub odnalezienia w wyszukiwarce. Jeszcze inne z niczym nam się nie kojarzą, a już na pewno z podróżami i wypoczynkiem.

Na co więc warto zwrócić uwagę, poszukując idealnej domeny internetowej dla swojego biznesu turystycznego? Poniżej znajdziecie kilka subiektywnych spostrzeżeń i wskazówek na ten temat.

Szukaj domen generycznych

Najbardziej pożądane są niewątpliwie domeny generyczne. Tego typu określeniem nazywamy zazwyczaj domeny powstałe z powszechnie używanych słów (głównie rzeczowników w mianowniku), opisujące dany produkt, usługę, zawód lub nazwę geograficzną. Przykładem domeny generycznej będą Bieszczady.pl, JakDojade.pl czy Wycieczki.com. Zatem to, co znajduje się przed rozszerzeniem decyduje o tym, czy mamy do czynienia z generykiem.

Oczywiście większość ciekawych nazw słownikowych  (wakacje, noclegi, narty, wyprawy) już dawno znalazła właściciela, a nowo rejestrowane domeny często mają niewielki potencjał (inaczej byłyby już zajęte) i czasem  lepiej poszukać okazji na rynku wtórnym.

No właśnie – na rynku wtórnym, czyli gdzie? Warto przeglądać giełdy lub aukcje domen (sedo lub allegro) fora internetowe, specjalne serwisy przechwytujące domeny (premium.pl lub aftermarket.pl) czy aukcje na żywo (meetdomainers.eu). Jeśli bardzo zależny nam na domenie, która jest zajęta, warto skontaktować się z właścicielem i zapytać, czy nie byłby zainteresowany sprzedażą.

Mamy bardzo niski współczynnik odnowień domeny .pl w porównaniu z innymi krajami europejskimi

W Polsce ok. 40% domen jest porzucanych po roku (mamy bardzo niski współczynnik odnowień domeny .pl w porównaniu z innymi krajami europejskimi). Oznacza to, że szansa na nabycie wartościowego adresu, który nie został przedłużony przez właściciela, nie jest aż tak mała. Pamiętajmy, że domeny generyczne najczęściej nabierają wartości z czasem – więc jest to też bardzo dobra inwestycja z biznesowego punktu widzenia. Jeśli masz wątpliwości, czy warto inwestować w domeny generyczne, spójrz na bogate portfolio adresów internetowych takich firm, jak TravelOne czy Enovatis.

Dobrym rozwiązaniem  w poszukiwaniu ciekawej domeny generycznej wydaje się być zaadoptowanie nazwy anglojęzycznej z polskim rozszerzeniem (np. trail.pl, trip.pl, fly.pl, hospitality.pl, meeting.pl).

Krótko i na temat

Domeny krótkie i tematycznie związane z prowadzonym biznesem zawsze będą osiągać wysokie ceny. Nie kombinujmy zbytnio z długością nazwy, bo trudno ją będzie zapamiętać. Dlatego właśnie adres internetowy typu goldentulipgdanskresidence.com nie do końca mnie przekonuje. To trochę tak, jakby Wyższa Szkoła Turystyki i Języków Obcych w Warszawie chciała zarejestrować domenę odpowiadającą jej pełnej nazwie.

Zatem krótkie nazwy, nawet jeśli są to złożenia, zawsze się obronią i będą dobrze odbierane przez użytkowników. Pamiętajmy też, by nazwa naszego brandu w jakiś sposób opisywała przedmiot naszej działalności. Abstrakcyjne domeny słyszane po raz pierwszy raczej niewiele powiedzą nowym użytkownikom. Na pewno nazwy Fregata, Sindbad są bardziej czytelne niż  Franga czy Amida (nie od razu wiadomo, że to biuro podróży).

Celuj w domeny narodowe

Niewątpliwie domeny z końcówką .pl są najbardziej prestiżowe, chyba że działamy na rynku globalnym, wówczas najlepiej od razu zainwestować w domenę .com (w wyjątkowych przypadkach może być .net). Oczywiście na otarcie łez możemy sięgnąć po końcówkę .com.pl, ale trzeba liczyć się z tym, że część naszego ruchu może odebrać nam konkurencja (jeśli domena z rozszerzeniem.pl jest już zajęta). Nie inwestowałbym raczej w następujące domeny funkcjonalne: .net.pl, .info.pl czy .biz.pl.

W poszukiwaniu atrakcyjnej nazwy miasta i samorządy chętnie sięgają po rozszerzenie .eu (gliwice.eu, lublin.eu, leba.eu). Tymczasem organizacje turystyczne i centra informacji turystycznej upodobały sobie końcówkę .travel (np. lodzkie.travel, podkarpackie.travel czy sandomierz.travel). Są też firmy, które zdecydowały się na domeny z rozszerzeniami .tourism.pl, .travel.pl lub .turystyka.pl. W większości jednak opieramy swoje nazwy na narodowej domenie i rzadko zdarzają się bardziej egzotyczne rozszerzenia (np. podroznik.tv czy apartamenty.tv).


Czytaj także: Miasto z kropką, czyli kto zyska na nowych domenach?


W sieci znaleźć można jednak bardziej złożone adresy, które dziś mogą się wydawać nieco archaiczne, jak choćby orbisan.tbg.net.pl, apostolos.home.pl (w obu przepadkach możliwy jest zakup domeny z rozszerzeniem .com.pl). Niektóre firmy turystyczne postanowiły mieć w adresie url także miasto, w którym mają siedzibę, co w rezultacie daje dość skomplikowany twór: tropicana-travel-cieszyn.pl czy barbara-travel.rzeszow.pl. Nie polecam jednak tego typu rozwiązań.

Domena z myślnikiem czy bez?

W naszej szerokości geograficznej za bardziej prestiżowe uznaje się domeny bez dywizów. W odróżnieniu od naszych niemieckich sąsiadów, wolimy więc nazwy bez kresek i takie też osiągają wyższą cenę na rynku wtórnym.

Najlepiej jednak – szukając odpowiedniego adresu – zarejestrować (lub kupić na rynku wtórnym) dwie domeny: z myślnikiem i bez. Tę pierwszą warto przekierować na główny adres bez myślnika. Unikniemy wówczas sytuacji, w której na przykład pod nazwą Travel Market funkcjonować będą dwa serwisy (travelmarket.pl i travel-market.pl) należące do różnych właścicieli. Takich sytuacji w branży turystycznej jest niestety bardzo wiele.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę, rejestrując domenę?

Unikaj bardzo złożonych nazw, zwłaszcza kilkuwyrazowych połączonych spójnikiem. Nie kombinuj na siłę z przedrostkami typu „e-” (chyba że chodzi o e-biznes, e-commerce czy e-turystykę) lub z liczebnikami typu 7 czy 24. Nie twórz na siłę polskich końcówek fleksyjnych do nazw obcojęzycznych lub końcówek, które z gramatycznego punktu widzenia nie mają racji bytu i  – delikatnie rzecz ujmując – mogą wywołać bardziej zdziwienie niż zachwyt. Mam tu na myśli takie konstrukcje słowne, jak bieszczadersi (łącznie z aliasem bieszczaderia), hotelisko (dla mnie nazwa ma raczej negatywne konotacje), traseo (początkowo myślałem, że to serwis dla pozycjonerów).

Nie polecam też stosowania zdrobnień (autokarowka, zakopanek), słów z języka potocznego (wyrko w nazwie wyrkostop) lub neosemantyzmów, czyli nazw funkcjonujących już w polskiej leksyce, ale pod innymi znaczeniami. W tym ostatnim przypadku określenia spalarnia czy noclegownia nie kojarzą mi się dobrze z branżą turystyczną. Co nie znaczy, że nie podobają mi się w ogóle żadne słowotwórcze gry z użytkownikiem. Jednym z fajnych przykładów może być domena tuitam.pl, która nawiązuje do jednego z touroperatorów.

Monitoruj konkurencję

Na koniec jeszcze jedna rada. Zanim wymyślisz ciekawą nazwę i znajdziesz sposób na pozyskanie i sfinansowanie domeny, sprawdź mimo wszystko, czy taka nazwa nie funkcjonuje już na rynku. Jest mnóstwo nazw serwisów zbieżnych i bardzo podobnych  (np. travelbedder.com i travel-bidder.com) lub wręcz identycznych, tylko różniących się rozszerzeniem (np. nadmorzem.pl i nadmorzem.com).

Podobnie rzecz się ma na rynku hotelowym. Pod nazwą hotel Neptun funkcjonuje w Polsce kilka obiektów, każdy z nich zagospodarował inną domenę. Spójrzmy: hotel w Juracie funkcjonuje pod adresem hotelneptun.pl, hotel w Łebie zarejestrował adres neptunhotel.pl, a hotel w Międzychodzie hotel-neptun.com.pl. Gdy wpisałem adres hotelneptun.com.pl do okna przeglądarki, znalazłem stronę Ośrodka Wypoczynkowego Neptun we Władysławowie.

A jest jeszcze Ośrodek Wypoczynkowy Neptun w Krynicy Morskiej, aparthotel Neptun w Gdańsku oraz należący do Grupy Hoteli WAM hotel Neptun w Gdyni. Co Wam podpowiada intuicja? Oczywiście! Wystarczyło zarejestrować domenę w kilku wariantach (z inwersją, z dywizem oraz z rozszerzeniem .com.pl), by zabezpieczyć się przed przypadkowym wpisaniem adresu internetowego naszej konkurencji. Ale jak to mówią, mądry Polak po rejestracji domeny!

fot. The AngryTeddy (pixabay.com)

Piotr Kasperczak - specjalista z zakresu marketingu internetowego w turystyce. Ojciec-założyciel TravelCampu (pierwszego w Polsce barcampu dla branży turystycznej i sektora horeca), twórca serwisu HotelNews.pl, pomysłodawca bloga TravelMarketing.pl. Konsultant, językoznawca, bloger, autor wielu publikacji na temat e-marketingu.

Dodaj komentarz