Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Travelmarketing.pl | 21 lipca 2018

Scroll to top

Top

1 Komentarz

Jak nie robić start-upu? Case-study na przykładzie Travelmaniacy.pl

Jak nie robić start-upu? Case-study na przykładzie Travelmaniacy.pl
Grzegorz Marchlewicz

Przeglądając projekty, które dostały dofinansowanie i pomoc  strony inkubatorów przedsiębiorczości czy bezpośrednio od PARP-u z funduszy 8.1, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wydane pieniądze zostały w co najmniej 90% wyrzucone w błoto. Zdecydowana większość osób w ogóle nie miała pojęcia, co chce stworzyć, a co ważniejsze – dlaczego. Liczyła się tylko unijna kasa, a reszta jakoś się ułoży.

Z perspektywy czasu nie da się ukryć, że zdecydowana większość unijnych beneficjentów, którzy chcieli stworzyć „innowacyjny” internetowy projekt już dawno zamknęła biznes i pożegnała się z marzeniami o kupnie nowego mercedesa czy jaguara. Wydane pieniądze (swoje i w większości unijne) poszły więcna marne.

Jakie błędy popełnia się podczas tworzenia nowego projektu? Jest ich cała masa, przytoczę Wam kilka z nich które sam popełniłem, tworząc w 2008 roku portal turystyczny Travelmaniacy.pl. Tutaj dodam, że projekt był finansowany środkami własnymi – nie uszczknąłem ani eurocenta z unijnego budżetu, co z patrząc dłuższej perspektywy już było błędem, jako że portal ma się całkiem dobrze.

Pierwszy błąd – nie wiem, za co się biorę

W przypadku powstania portalu turystycznego www.travelmaniacy.pl (choć tutaj powinienem napisać „portalu podróżniczego”, gdyż nie wiem, dlaczego zgodnie z nomenklaturą „portale turystyczne” to te, które sprzedają wycieczki, a nie te, które piszą o turystyce) geneza jest prosta. Nie mając żadnej pozaeuropejskiej podróży zdecydowałem się na egzotyczny wyjazd. Dopiero po zakupie imprezy turystycznej (cena była zbyt atrakcyjna, żeby nie kupić) zacząłem szukać informacji w wielkim G. Był to rok 2008 – czerwiec, polskich stron turystycznych było jak na lekarstwo i tu zapaliła mi się „żaróweczka”. Już na miejscu rozmawiając z innymi turystami z Polski padło postanowienie – robimy portal podróżniczy, który będzie miejscem wymiany obiektywnych informacji między turystami.

Dla niezorientowanych dodam, że były to czasy, w których liderem wśród biur podróży była świętej pamięci Triada, a na stronach touroperatorów nie było szansy na jakiekolwiek komentarze ich klientów odnośnie wycieczek czy proponowanych hoteli (co z czasem zmieniło się np. na stronie Itaki). Wtedy też nie miałem pojęcia o rynku, na który chciałem wkroczyć jak rycerz na białym koniu.

Rada: Jeśli wymyślisz „oryginalny” projekt i zaczniesz nad nim pracować, dokładnie przeanalizuj rynek pod kątem konkurencji (także międzynarodowej) i sprawdź, czy na pewno jesteś „oryginalny”.

Czym będę jeździł: mercedesem, audi czy jaguarem?

Minęły 3 miesiące i portal był gotowy. Ale co dalej? Pierwszy pomysł to akcja mailingowa do zdobytej przypadkowo bazy danych oraz AdWords. Efekt – maile okazały się feralne. Wprawdzie oglądalność nagle skoczyła (ku mojej euforii), to przy okazji załapałem się na „abuse” w kilku portalach i trzeba było wielkich tłumaczeń, żeby zostać odblokowanym. AdWords-y przynosiły kliki, ale i koszty – co nam z nowych użytkowników, jeśli  nie oferujemy im żadnego produktu na którym zarabiamy, nic z tego.

I tutaj zderzamy się z rzeczywistością. Co z tego, że stworzymy rewelacyjny – naszym zdaniem – serwis, jeśli nie mamy pojęcia, jak na nim zarabiać? A nawet jeśli mamy to jest to kwestia naszych marzeń – czy potencjalni reklamodawcy (w przypadku portalu dostarczającego content) będą chcieli zaistnieć u nas?

Rada: Zanim zaczniesz wydawać pieniądze, których jeszcze nie zarobiłeś, wcześniej zastanów się nad produktem, który oferujesz. Na czym będziesz zarabiał, czy produkt znajdzie odbiorców, czy w ogóle masz produkt?  Zacznij wcześniej rozmowy z potencjalnymi reklamodawcami, przedstaw im, co i dlaczego robisz oraz dlaczego warto z Tobą współpracować. Jeśli liczysz tylko na zyski z reklamy, to z góry jesteś skazany na porażkę, chyba że Twój serwis stanie się jednym z liderów w branży, a oglądalność przerośnie Twoje oczekiwania.

Zderzenie z rzeczywistością – konsekwencja czy coś więcej?

Rzeczywistość, jak mówi znane powiedzenie jest brutalna. I nie pozostaje mi się z nim nie zgodzić. Tak na moje oko 95% startup-ów ginie śmiercią naturalną w ciągu kilku lat. Pozostałe albo ledwo żyją, albo bardzo powoli rozwijają się, pokonując wszystkie przeciwności. Promil z nich pozyska inwestora i ma szanse na sukces. Rozwijając portal travelmaniacy.pl od ponad 5 lat, obserwując konkurencję, muszę powiedzieć, że wszystkie konkurencyjne serwisy powstałe w tym czasie albo padły, albo mają coraz gorszą oglądalność i wyglądają na porzucone. I nie pomogły tutaj w niektórych przypadkach fundusze europejskie, które zostały totalnie zmarnowane, co się więc liczy?

Rada: Jeśli coś robisz i nie wierzysz w sukces, lepiej sobie odpuść. To nie tak, że nagle staniesz się milionerem. To nie tak, że mając pomysł i pozyskując dofinansowanie, staniesz się prezesem dobrze prosperującej firmy. Zresztą jeśli Ty sam, poza pomysłem, nie zaprezentujesz potencjalnym inwestorom wiarygodnego biznes planu, to marne szanse na sukces. Pamiętaj, że liczy się nie tylko pomysł, ale także determinacja oraz kompetencje osób zaangażowanych w projekt.

Podsumowanie

Portal Travelmaniacy.pl został stworzony bez jakiegokolwiek wsparcia finansowego z zewnątrz i z roku na rok rozwija się coraz bardziej. Dlaczego? Tak naprawdę nie wiem, a może wiem – nieprzespane kilkaset (albo i więcej) nocy, determinacja i wiara w projekt, poświęcenie życia prywatnego oraz dostosowywanie się do warunków w których projekt funkcjonuje. Czyli reasumując ciężka praca! Czy jesteś na to gotowy?

Grzegorz Marchlewicz - od urodzenia zapalony programista, student Wojskowej Akademii Technicznej na kierunku informatyka, oraz przede wszystkim pasjonat podróży. Przez 7 lat pracował jako główny programista w jednym z większych wydawnictw. Swoje pasje i doświadczenie połączył w jedność tworząc w 2008 roku portal turystyczny Travelmaniacy.pl. Jest także właścicielem agencji interaktywnej.

Comments

  1. Interesujący wpis i bardzo trafne słowa na na temat pozyskiwania funduszy z UE.
    Większość produktów/serwisów powstałych z 8.1 nie służą nikomu z wyjątkiem ich twórców i podwykonawców.
    Życzę powodzenia!

Dodaj komentarz