Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

Travelmarketing.pl | 26 czerwca 2017

Scroll to top

Top

0 Komentarzy

Informacja (turystyczna) rządzi światem

Informacja (turystyczna) rządzi światem
Anna Bartoszewicz-Pajka

To nie tylko slogan, ale pewnik. Kiedyś mówiono „nafta rządzi światem”, gdyż ten, kto ją miał, ten miał władzę. Obecnie informacja rządzi światem w takim znaczeniu, że kto ma dobrą informację, ten może dobrze dbać o własne interesy. Ta teza według mnie odnosi się też do Informacji Turystycznej – informacji o mieście, regionie, atrakcjach dedykowanych potencjalnym i obecnym turystom. Turysta, który ma informację – ma władzę: w zarządzaniu swoim czasem i własną satysfakcją z tego czasu.

Informacja Turystyczna nie jest jednak w wielu miastach priorytetem. Włodarze patrzą na nią przez stereotyp pani zza lady, która pyta: „Czego?” (oczywiście to trochę przerysowany przykład). Ale coś w tym jest. Tymczasem w ciągu ostatnich latach Informacja Turystyczna w Polsce mocno się zmieniła i ciągle zmienia, ponieważ korzysta z nowych technologii i nowych narzędzi promocyjno-informacyjnych.

Narzędzia do promocji są, ale potrzeba jeszcze systemowego podejścia i integracji tych narzędzi.

Podstawową częścią systemu informacyjnego o mieście są tradycyjne, stacjonarne punkty „it” (nie mylić z: aj ti). To jest element dedykowany przede wszystkim „turystom analogowym”, czyli tym przywiązanym do bardziej tradycyjnych form – ulotek, papierowych przewodników. W tym aspekcie nieoceniony jest też kontakt z „żywym człowiekiem” – informatorem, który może być konsultantem, bogatym źródłem wiedzy, ekspertem, czyli osobą, która wysłucha i profesjonalnie doradzi.

Krokiem naprzód jest mobilna informacja turystyczna, czyli ludzie w terenie. Są wszędzie tam, gdzie ruch turystyczny jest duży – w centrum miasta, w pasie nadmorskim, podczas konferencji (jako help-desk) czy podczas targów. Są pomocni i doceniani przez turystów oraz gości dużych wydarzeń, bo zapewniają informację „na wyciągnięcie ręki”. A o to przecież chodzi zarówno nam – tym, którzy promują walory miejsca, jak też tym, do których ta promocja jest skierowana. Ludzie chcą wiedzieć, jak spędzić czas.

infomat

W przestrzeni miejskiej można też lokować interaktywne ekrany dotykowe. Dzięki nim turysta sam może sprawdzić mapę, znaleźć wydarzenia, które dzieją się w mieście, wyszukać atrakcje. Taki nowoczesny interaktywny system od ubiegłego roku funkcjonuje w województwie pomorskim. W najlepszych lokalizacjach stanęło 245 interaktywnych infomatów o przekątnej ekranu od 42 do 46 cali. Urządzenia mają wiele interesujących funkcji np. interaktywna mapa, szlaki z interaktywnymi punktami, wyszukiwanie obiektów lub kategorii tematycznych, bogato ilustrowane opisy czy interaktywny kalendarz wydarzeń.

Do drugiej grupy turystów – tych „cyfrowych”, czyli korzystających z aplikacji mobilnych, mediów społecznościowych i innych dobrodziejstw Internetu dedykowane są inne formy komunikacji: właśnie aplikacje mobilne, portale turystyczne (responsywne), fotokody, fanpage. Ale aplikacje miejskie to ciągle trochę luksus i nawet dość duże polskie miasta nie mają własnych (właściwie trudno powiedzieć dlaczego, bo relatywnie nie są to ogromne koszty). Aplikacja nie od razu spowoduje wzrost liczby odwiedzających, ale może wpłynąć na kreowanie pozytywnego wizerunku.

Ciekawy przykład wykorzystania aplikacji mobilnej do poznawania miasta jest w Göteborgu. Dzięki bezpłatnej aplikacji na smartfony Tram Sightseeing i GPS-owi można zwiedzać miasto poruszając się środkami komunikacji miejskiej. Aplikacja wie dokładnie, gdzie znajduje się jej użytkownik i dobiera odpowiednie opisy mijanych atrakcji turystycznych.

iqueue

Aplikacja mobilna może też wspierać promocję miasta czy regionu, będąc jednocześnie całkiem praktycznym narzędziem dla turysty. Przykładem bardzo praktycznej aplikacji smartfonowej jest iQueue, która powstała w celu promocji turystycznej kanadyjskiego terytorium Jukon, pod hasłem: „Odkryj Jukon – wakacje bez kolejek”. Zgodnie z tym hasłem, iQueue pozwala uniknąć kolejek. Aplikacja pomaga oszacować długość czasu oczekiwania do wejścia np. do muzeum i pozwala na zamówienie usług tzw. iqueuera, czyli „stacza” . Dzięki aplikacji turysta zyskuje dodatkowy czas na zwiedzenie innych atrakcji w pobliżu, który w innym wypadku straciłby na czekanie.

Informacja w internecie czy w chmurze to jest przyszłość i droga, z której nie ma odwrotu. Jednak informacja musi być dedykowana. Czasami miasta, regiony mają swoją stronę internetową i uważają, że jest to wystarczający informator turystyczny – dla tych „cyfrowych”. Tymczasem (z całym szacunkiem), ale turysty nie obchodzi, że Rada Miasta przegłosowała uchwałę, a prezydent otworzył most. Co jest newsem na stronie miasta – dla mieszkańców, nie jest za bardzo ciekawe dla turystów. To musi być inna treść, inny kontent. Portale i aplikacje powinny być dedykowane turystom, bo wtedy będą zawierały takie treści, jakich potrzebuje człowiek na urlopie.

wiki

Praktyczny i przyjazny dla turystów jest projekt Monmouthpedia. Opisuje on walijskie miasteczko Monmouth w artykułach w Wikipedii. Ponad 1000 miejsc i obiektów zostało oznaczonych za pomocą kodów QR, które kierują do ponad 500 artykułów w 25 językach. Monmouthpedia odgrywa dużą rolę w promowaniu miasta, wzbudzając zainteresowanie internautów i szum, który dociera również do mediów.

W Informacji Turystycznej wykorzystuje się także fotokody. Turysta otrzymuje aktualne i atrakcyjne treści – stronę (internetową lub w aplikacji) z informacjami, zdjęciami, głosem lektora lub krótkimi filmami wideo o danym miejscu. W Polsce fotokody (QR kody) w systemie „it” jako pierwsza wykorzystała Łódź. Biało-czarnymi kwadracikami oznaczono 26 budynków na szlaku „Wille i pałace”, które po zeskanowaniu udostępniają niezbędne informacje w trzech wersjach językowych. W Gdańsku czerwone QR kody – po zeskanowaniu – otwierają audycję o wybranym miejscu oraz dedykowaną stronę w aplikacji gdansk4u MOBILE. Tu fotokody zastosowano na dużą skalę – w całym mieście jest ich aż 100, a każda audycja jest w 3 językach.

Sprawny system informacji turystycznej to kompleksowy projekt. Musi integrować różne kanały komunikacji i zaspakajać potrzebę otrzymywania bieżących informacji w dowolnym miejscu i czasie – przez ludzi, którzy różnią się wszystkim: płcią, wiekiem, stopniem zamożności, zainteresowaniami itd. Jednocześnie system „it” to ważne narzędzie w marketingu miejsc. Informacja Turystyczna – to pytanie i odpowiedź: jak zainteresować turystę.

(fot. sixteen-nine.net, wikimedia commons, coloribus.com)

Anna Bartoszewicz-Pajka - wiceprezes zarządu Gdańskiej Organizacji Turystycznej. Współautorka strategii długo- i krótkoterminowej firmy, oraz reorganizacji stowarzyszenia. Wcześniej była szefową Działu Marketingu i PR oraz Kierownikiem Biura Rekrutacji w Wyższej Szkole Bankowej w Gdańsku, gdzie współtworzyła politykę komunikacji marketingowej Uczelni oraz znowelizowała przebieg i jakość procesu rekrutacji. Wykładowca na studiach podyplomowych z zakresu public relations. Dyplomowany coach. Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego oraz kilku kierunków studiów podyplomowych na Politechnice Gdańskiej i w Wyższej Szkole Bankowej w Gdańsku.

Dodaj komentarz